brak Ubezpieczenia. Odcinek czerwono znakowanej Tatrzańskiej Magistrali od Śląskiego Domu — Schroniska Wielickiego (Sliezky dom) do Hotelu Górskiego przy Popradzkim Stawie (Chata Popradské Pleso) łączy ze sobą środkowe części trzech dolin: Wielickiej, Batyżowieckiej oraz Mięguszowieckiej. Trasa jest atrakcyjna widokowo, wiodąc
"Tatry polskie i słowackie" to kompendium wiedzy od A do Z na temat jedynych tak wysokich i zróżnicowanych gór w Europie Środkowej. Książka zawiera bogaty materiał ilustracyjny – szczegółowo opisane zdjęcia, a także kody QR. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Szlaki zamknięte od 1 listopada do 15 czerwca: – Dolina Cicha, poczynając od chatki Tábor – znaki żółte. – Dolina Koprowa, od wodospadu im. Andreja Kmeťa (Kmeťov vodopád) – znaki niebieskie. – Krywań od leśniczówki Trzy Studniczki (Tri studničky) – znaki zielone. – Krywań od rozdroża przy Jamskim Stawie (Jamské
Murzasichle. Murzasichle leży w województwie małopolskim, w powiecie tatrzańskim, w gminie Poronin. Miejscowość znajduje się na wysokości ok. 820-950 m n.p.m., na zboczach wzgórz Budzowy Wierchu i Za Sichłą, na skraju Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ze wszystkich stron otoczona jest lasami.
Informacje. Tatry – najwyższe polskie góry, położone są w województwie małopolskim, w drugim pod względem wysunięcia na południe zakątku Polski. Pasmo Tatr znajduje się w łańcuchu Karpat, biegnącym, poza Polską także przez Austrię, Czechy, Słowację, Węgry, Ukrainę i Rumunię. Główną granią Tatr biegnie Wielki
Siwy Wierch. Szczyt wznosi się na wysokość 1805 m n.p.m. i znajduje się na zachodnim krańcu Tatr. Roztacza się z niego piękna panorama w kierunku Salatyńskiego Wierchu, Pachoła, Banówki, Ostrej oraz Orawy i widocznych na horyzoncie Małej i Dużej Farty i Gór Choczańskich. Ze szczytu na parking wracamy dokładnie taką samą trasą.
. Do naszych południowych sąsiadów należy zdecydowana większość Tatr. Tych samych Tatr, które są naszą chlubą narodową. Podczas gdy po polskiej stronie gęsta sieć szlaków krzyżuje się i pokrywa, Słowackie Tatry zdają się być odludne, mniej dostępne, a przez to groźniejsze i budzące większy respekt. Szlaki w Tatrach Słowackich – o czym warto pamiętać? Wybierając się w Tatry do naszych południowych sąsiadów, powinniśmy pamiętać o dwóch fundamentalnych zasadach. Po pierwsze, gdyby zdarzył się wypadek, akcja ratunkowa niesiona przez HZS (Horská záchranná služba) jest płatna. W związku z powyższym należy posiadać przy sobie dowód ubezpieczenia, który najlepiej gdy obejmuje akcję górską wraz z możliwością ewakuacji śmigłowcem. Drugą bardzo ważną kwestią jest zamykanie szlaków w okresie zimy oraz wiosny. Od 1 listopada do 15 czerwca, ze względów bezpieczeństwa, ale również w celu uszanowania przyrody, większość szlaków powyżej schronisk jest zamknięta. Informują o tym tablice umieszczone na szlaku, stosowną wzmiankę znajdziemy także na mapach turystycznych. Tyle tytułem wstępu. Poniższe szlaki w Tatrach Słowackich to moja subiektywna propozycja tras prezentujących wszystko, co warto zobaczyć “na dzień dobry”. Szlaki w Tatrach Słowackich: w tym miejscu można zakochać się od pierwszego wejrzenia. (fot. Paulina Wierzbicka) 1. Polski Grzebień: logistycznie… bez logistyki Wielu osobom nieposiadającym auta sen z powiek spędza myśl o podróży na słowacką stronę – do wylotu doliny, gdzie zaczyna się szlak. I o ile drogę tam jeszcze jakoś można zaplanować, to większe obawy wzbudza wizja powrotu, gdyż jakaś niespodzianka na szlaku lub złe oszacowanie czasu wędrówki grozi utratą ostatniego środka transportu. By zaoszczędzić sobie logistycznych kombinacji, granicę możemy przekroczyć na Łysej Polanie, gdzie – tuż za rogiem, w Tatrzańskiej Jaworzynie (Tatranská Javorina) – zaczyna się szlak Doliną Białej Wody na Polski Grzebień (Poľský hrebeň). Na początku wędrówki możemy odnieść wrażenie, że dolina ciągnie się w nieskończoność i upłynie pół dnia nim gdzieś dojdziemy. Po dwóch godzinach docieramy do polany Biała Woda, gdzie dozwolony jest również ruch rowerowy. Stąd czekają nas mozolne 4 godziny podejścia, z tą jednak różnicą, że szlak rokuje widokami. Na szczególną uwagę zasługują zawieszone dolinki – świadkowie ostatniego zlodowacenia. Do najpiękniejszych należy Żabia Dolina Białczańska. W tym kotle, do którego nie prowadzi żaden szlak, wszystko jest “żabie”:… stawy: Wyżni i Niżni, Żabia Grań, Żabi Szczyt, Żabi Mnich, Żabia Czuba. Dolina Białej Wody ciągnie się w nieskończoność, jednak u celu wynagradza wędrowca pięknymi widokami. (fot. Paulina Wierzbicka) Miejsce to z dołu wygląda imponująco. Podobnie wspaniale prezentuje się z góry, podczas szczytowania na taternickim wierzchołku wspomnianego Żabiego Mnicha. Za progiem Doliny Kaczej i Litworowej, przy Zmarzłym Stawie, możemy wybrać się na Przełęcz Rohatka (Prielom) w Dolinie Staroleśnej lub Polski Grzebień (Poľský hrebeň) w Dolinie Wielickiej. 2. Czerwona Ławka: najtrudniejszy szlak Tatr – czy na pewno? Czerwona Ławka (Priečne sedlo) skalną barierą oddziela od siebie dwie piękne doliny tatrzańskie: Dolinę Pięciu Stawów Spiskich oraz Dolinę Staroleśną. Przejście to w wielu przewodnikach zostało okrzyknięte najtrudniejszym w Tatrach! Klamry, łańcuchy, przepaść i ekspozycja – tego możemy się spodziewać. Jednak w konfrontacji z Czerwoną Ławką poziomem trudności zdecydowanie wygrywa dla mnie polska Orla Perć, czy choćby z lekka zapomniane, jeśli chodzi o sztuczne udogodnienia, podejście na Przełęcz pod Chłopkiem. Schronisko „Térynka”, czyli Téryho chata w otoczeniu skalnych kolosów. (fot. Paulina Wierzbicka) Zatem od razu na początku wycieczki warto nastawić się na to, że ekstremy życia tutaj na pewno nie zrobimy. Co się jednak naoglądamy widoków, to nasze! Już sama Dolina Pięciu Stawów Spiskich – wciśnięta między skalne kolosy: Lodowy, Łomnicki, Baranie Rogi – zapiera dech w piersiach. Zagubione w dolinie, małe schronisko – Chata Tery’ego (Téryho chata) – jest najwyżej położonym w całych Tatrach, całorocznym obiektem noclegowym. “Térynka” położona jest na wysokości 2015 m Czerwona Ławka jest ciasną przełęczą, z której roztacza się wyjątkowy widok na: Dolinę Zimnej Wody, Durny Szczyt, Łomnicę, Sławkowski Szczyt, Małą Wysoką, Jaworowy Szczyt oraz Gerlach. Szlak prowadzi w obu kierunkach, a założone tu sztuczne ułatwienia w postaci łańcuchów, drabinek i klamer dublują się, dzięki czemu ruch może być płynny. Chociaż lepiej powiedzieć “w miarę płynny”, bowiem szlak ten jest tak samo popularny wśród Słowaków jak i Polaków. Bariera skalna w drodze na przełęcz – Czerwona Ławka. (fot. Paulina Wierzbicka) 3. Tatry Zachodnie: blisko tam, gdzie zwykle jest daleko Wędrujemy w Tatry Zachodnie (Západné Tatry). Wyobraźmy sobie, że zdobycie szczytów przygranicznych, takich jak: Wołowiec, Rakoń czy Grześ jest tutaj przyjemne, łatwe i krótkie. W odróżnieniu od eskapady od strony polskiej. Dolina Chochołowska, jakkolwiek piękna, dłuży się i ciągnie w nieskończoność. Akcja w jeden dzień z Kir na wspomniane szczyty i z powrotem to około 30 kilometrów i blisko 10 godzin łazikowania. Rzecz ma się zupełnie inaczej od strony naszych południowych sąsiadów. Spacer rozpoczynający się w Dolinie Rohackiej, prowadzący przez wszystkie szczyty i z powrotem przez dolinę Łataną to przyjemna 19-kilometrowa wędrówka. Najciekawszym z wymienionych trzech szczytów jest Wołowiec. Kopulasta, zwalista góra jest wierzchołkiem zwornikowym, łączącym trzy granie, a tym samym oddzielającym od siebie trzy tatrzańskie doliny: Chochołowską, Rohacką oraz Jamnicką. Roztaczające się stąd widoki są wręcz obłędne – gdzie okiem sięgnąć, wkoło góry! 4. Rysy: z nutką melancholii w tle Czyli wycieczka na Rysy, z postojem na symbolicznym cmentarzu pod Osterwą. Wędrówkę zaczynamy w Szczyrbskim Jeziorze (Štrbské Pleso), skąd szlakiem niebieskim podążamy w stronę schroniska nad Popradzkim Stawem (Popradské Pleso). To tutaj – bądź teraz, bądź w drodze powrotnej – warto zatrzymać się na chwilę przy nieodległym, symbolicznym cmentarzu pod zerwami Osterwy, który powstał w latach 40. ubiegłego stulecia „martwym na pamiątkę, żywym ku przestrodze”. Dziś mieści się tu ponad 300 pamiątkowych tablic, upamiętniających tych, którzy zginęli w górach świata – na wyprawach, wspinaczkach, bądź niosąc pomoc innym. Wzdłuż wszystkich alejek prowadzących przez symboliczny cmentarz ustawione są drewniane, kolorowe krzyże detwiańskie – wykonane przez rzeźbiarzy z Detvy. Są one najbardziej charakterystycznym elementem cmentarza. Znad Popradzkiego Stawu szlak koloru niebieskiego pnie się powoli w górę. Przed oczyma wyłania się Dolina Mięguszowiecka – zamknięta murem skalnym Mięguszowieckich Szczytów, Wołowej Turni, Koprowego Szczytu i Grani Baszt. Zapatrzeni na widoki, nie zapomnijmy zboczyć na czerwony szlak, który przez Schronisko pod Wagą zaprowadzi nas na słowacki (wyższy) wierzchołek Rysów (2503 m Schronisko pod Wagą, znane także jako Chata pod Rysami, jest najwyżej położonym schronem – ale w odróżnieniu od wspomnianej wcześniej „Terinki” jest to obiekt sezonowy. Jego toaleta, a właściwie latryna, należy bodaj do najczęściej fotografowanych ustępów na świecie. Szlak powyżej schroniska zaopatrzony jest w liczne łańcuchy, a także – od sierpnia 2016 roku – metalowe platformy, w zamyśle schody. 5. Krywań: narodowa góra Słowaków Krywań od 1935 roku ma status narodowej góry Słowaków – wspominany jest w hymnie, widnieje w godle, jest bity na monetach. Co roku w sierpniu ma miejsce związane z tym wydarzenie – masowe wejście na szczyt, w którym uczestniczy nawet i 500 osób. Najszybszą, ale również i najbardziej stromą opcją dostania się na wierzchołek, jest niebieski szlak z Trzech Źródeł. W skrócie można go określić jako mozolne i jednostajne pięcie się pod górę. Do pokonania jest 1370 metrów podejścia, co na krótkiej – 7 kilometrowej trasie – daje nam całkiem niezłe nachylenie. Na szlaku nie znajdziemy ekstremalnych przejść, ekspozycji czy mrożących w żyłach, powietrznych trawersów. Tym, co na pewno wywoła u nas szybsze bicie serca, jest rozległa panorama Tatr Wysokich – widoczna ze szczytu. To właśnie dla niej można przeboleć tłumy turystów na wierzchołku. Dla Słowaków, bowiem, Krywań jest miejscem tak symbolicznym, jak dla nas Polaków Giewont. W Tatry Słowackie warto jest się wybrać na dłużej. Same długie doliny i odległości pokonywane w ciągu dnia sprawiają, że trafiając w samo serce Tatr, aż szkoda stamtąd wracać. Jeśli kochamy nasze polskie Tatry, do słowackich też zapałamy czystą miłością. Góry są bowiem te same, tylko człowiek sztucznie wytyczył granicę między nimi.
Łatwo, lekko i na lajcie, czyli po prostu spacerowo. * Dolina Białej Wody - do Polany Biała Woda lub do Polany pod Wysoką Do polecenia zwłaszcza osobom niezmotoryzowanym - wylot Doliny znajduje się tuż przy polsko-słowackiej granicy, można tam dojechać busem kursującym do Palenicy Białczańskiej (parkingu przy szlaku do Morskiego Oka), trzeba tylko uprzedzić kierowcę, że będziemy wysiadać wcześniej - w Łysej Polanie. Dolina dłuuugaśna, warta określenia konkretnego celu. Dosyć niedaleko jej początku (ok. 45 minut marszu) znajduje się bardzo widokowa Polana Biała Woda. Widokowa wyłącznie przy dobrej pogodzie - oferuje wówczas - na odległość - wgląd do samego serca Tatr. Pionowe ściany i wyniosłe szczyty układają się z tej perspektywy w wyborną konstelację. Zimą ( - na wyżej wymienionej Polanie kończy się legalne zwiedzanie Doliny. Latem można iść dalej do Polany pod Wysoką, ale to wyprawa dla ludzi o mocnych nerwach. Trwa bowiem jakieś kolejne 3 godziny, szlak wiedzie wybetonowanym chodnikiem, potem przechodzącym w szeroką ścieżkę, głównie przez las, czasem przez małe polanki. Jeśli komuś odpowiada chodzenie pod górę po lesie - gorąco polecam. We wszystkich innych przypadkach warto się zastanowić, po co się tam idzie. Jeśli tylko na Polanę pod Wysoką, to w sumie szkoda nóg na takie chodzenie (widoki prawdopodobnie były lepsze z Polany Biała Woda) - zwłaszcza, że jeszcze trzeba wrócić! Jeśli z zamiarem dojścia na Polski Grzebień to sprawa ma się już trochę inaczej, ale o tym innym razem, bo to już nie taki spacer. * Dolina Jaworowa do Polany pod Muraniem Widokowa od samego początku, więc dobra na niezbyt długie łażenie. Oferuje pogląd na Łomnicę, Baranie Rogi, Lodowy... - oczywiście również wyłącznie przy dobrej pogodzie. Warto doczłapać się do okolic Polany pod Muraniem (na zdjęciu, jakieś 30 minut marszu). Dalej iść w sumie nie ma po co, chyba że wybieramy się na Lodową Przełęcz (ale to też już taki trochę nie-spacer). Gdyby jednak ktoś poczuł chęć, to więcej informacji i fot ma TUTAJ. Tak więc Jaworowa do Polany pod Muraniem, stamtąd można odbić do Zadnich Koperszadów. Też na spacer. Zimą szlak czynny wyłącznie do Polany pod Muraniem. Mostek przy Polanie pod Muraniem, a widoczna skała to oczywiście Murań * Dolina Białej Wody Kieżmarskiej - do Zielonego Stawu Kieżmarskiego (szlakiem żółtym) Och, tu będę nieobiektywna, bo uwielbiam patrzeć na otoczenie Zielonego Kieżmarskiego na równi z gapieniem się na otoczenie HG. Według mnie trasa szczególnie warta polecenia tak latem jak i zimą. Początkowo las, widoków brak - wyłaniają się stopniowo mniej więcej po przebyciu dwóch trzecich odległości. Cel dość odległy, a spacer dość długi (około 3 godziny), ale za to łagodny, wysokość osiągana powoli, trudności brak. Nad stawem schronisko. I mnogość pięknych szczytów, Jastrzębia Turnia, Kołowy, Czarny, Baranie Rogi... Szczyty ponad Zielonym Stawem Kieżmarskim Schronisko nad Zielonym Stawem A TU link do relacji i zdjęć z zimowego spaceru nad Zielony Kieżmarski i Wielki Biały Staw * A skoro już jesteśmy nad Zielonym Kieżmarskim, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby wybrać się do Doliny Białych Stawów nad Wielki Biały Staw. Jest to jeziorko otoczone latem gęstą i szumiącą zielenią, bardzo urokliwy i ładny zakątek. Z moich doświadczeń wynika też, że to raczej spokojne miejsce, pozwalające w ciszy nacieszyć się górami. Trudności od Zielonego Stawu brak. Stamtąd albo powrót tą samą drogą, albo niebieskim szlakiem, który po pewnym czasie łączy się z żółtym (w dużej mierze przez las, łatwo). Można też wybrać się dalej na Przełęcz pod Kopą stanowiącą granicę pomiędzy Tatrami Wysokimi a Bielskimi (tam piękne widoki na Jagnięcy, i inne okoliczne szczyty Wysokich), a dalej przez Zadnie Koperszady do Jaworowej - wszystko zależy od tego, czy gdzieś na parkingu czeka pozostawiony samochód, czy też możemy swobodnie poruszać się po górach i wyjść z nich, gdzie nam się podoba. Trasa Zielony-Biały Staw czynna także zimą. * Staw Wielicki Całkiem ładne miejsce mogące stanowić samodzielny cel. Polecam dojście od Tatrzańskich Zrębów szlakiem niebieskim a potem żółtym. Polecam dlatego, że sama tak szłam, ale też dlatego, że można tam na pewno za darmo postawić samochód. Szlak wiedzie najpierw przez teren dawnych wiatrołomów (obecnie bardzo powoli zarastający młodymi drzewami), następnie wchodzi w las. Bez trudności, jedynie dość żmudnie pod górę. Około dwie godziny marszu. Zimą szlak również czynny. * Popradzki Staw Pełen uroku, jednak dość zatłoczony (leży przy niezmiernie popularnej trasie na Rysy). Nie ma co porównywać z tłumami nad naszym Mokiem, ale też ludno i ciasnawo. Do osiągnięcia szlakami czerwonym lub niebieskim ze Szczyrbskiego Jeziora - godzina marszu. Szlak niebieski wiedzie asfaltem, jest czynny także zimą. Szlak czerwony na zimę jest fragmentarycznie zamykany, ale można z niego odbić w szlak zielony. Warto pospacerować wzdłuż linii brzegowej jeziorka. I przy okazji odwiedzić... * Symboliczny Cmentarz Ofiar Tatr pod Osterwą W okresie zimowym zamknięty. Ważne miejsce na mapie Tatr, poświęcone pamięci tych, którzy zostali w nich na zawsze. Pobudzające do zadumy, ale też po prostu piękne - wiele tablic pamiątkowych to prawdziwe dzieła sztuki. Krajobrazowo ciekawy jest widok na oberwane z tej strony posępne ściany link do zdjęć i relacji z Cmentarza * Wodospad Skok w Dolinie Młynickiej Zdaje się, że bardzo popularny pomysł na spędzenie dnia na Słowacji stanowi właśnie spacer pod Wodospad i posiadówka tamże. O ciszy w pogodny dzień raczej należy zapomnieć, ale to ładne miejsce. Szlakiem żółtym ze Szczyrbskiego Jeziora około półtorej godziny łatwym terenem pod górę. Dalej szlak prowadzi na Bystrą Ławkę - nie będę tu opisywać, bo to już nie taki spacer. Jednak śmiało można spróbować wyjść ponad wodospad - nie jest trudno, jedynie trochę emocjonująco, dla większej pewności ruchów są zamontowane łańcuchy. Nad wodospadem jest staw, nie zaszkodzi też trochę przespacerować się wyższymi partiami Doliny Młynickiej, która nad Skokiem dość diametralnie zmienia swój charakter, staje się bardziej wysokogórska i surowa. Dla zaciekawionych TU relacja z Bystrej Ławki i trochę więcej zdjęć z okolic wodospadu. * Magistrala Znakowany na czerwono szlak ciągnący się przez caaaluteńkie Tatry. W większości łatwy - dlatego można go wykorzystać do zaplanowania wycieczki pomiędzy jakimiś dwoma ciekawymi punktami. Ale uwaga - magistrala nie wszędzie jest płaska i banalnie łatwa - np. na zejściu z Rakuskiego Przechodu do Doliny Kieżmarskiej jest dość problemowe miejsce ubezpieczone łańcuchami. Jej fragmenty są także zamykane na czas zimowy. Przy magistrali leży na przykład, u progu Doliny Batyżwowieckiej, niewielki Batyżowiecki Staw. * Dolina Staroleśna Odkryte przeze mnie nie tak dawno tatrzańskie cudo. Najpierw zachwyciła mnie zimą - fotograficzne uzasadnienie TUTAJ. A potem już bez reszty skradła moją tłukącą się po klatce piersiowej pompkę do krwi latem. Daleko i długo, jak to na Słowacji, ale za to przez praktycznie całą drogę ładnie. Łatwo. Jakieś wykrzykniki na mapie niby są, ale nie sugerować się, bo to śmiech na sali. Przeszłam nieprzytomna po dwudziestotrzygodzinnej wyrypie w środku nocy i nawet nie zauważyłam. Jeśli macie pomysły na inne spacerowe (słowackie!) propozycje - dawać w komentarzach. :)
Lokalizacja: Prešovský kraj, okres Kežmarok, Veľká Lomnica GPS: N49°5'54'' E20°20'30'' Region tatrzański, leżący na północy Słowacji jest prawdopodobnie najbardziej atrakcyjnym turystycznie rejonem Słowacji. Składa się z dwóch regionów: Tatry i Spisz Północny (severný Spiš). Tatry są pogranicznym pasmem górskim, dzielącym się na Tatry Wysokie (Vysoké Tatry), Tatry Bielskie (Belianske Tatry) i Tatry Zachodnie (Západné Tatry). Na terytorium Słowacji Północnej leżą cztery piąte powierzchni Tatr. Słowacko-polska granica państwowa ogranicza obszar Tatr od północy. Na południu szczyty tatrzańskie stromo opadają do Kotliny Podtatrzańskiej (Podtatranská kotlina). Ze względu na nadzwyczajną koncentrację piękna przyrody Tatry zasłużyły sobie na nazwę „miniaturowych Alp“, ponieważ na niewielkiej powierzchni (341 km2, z czego 260 km2 znajduje się po stronie słowackiej) oprócz lodowców występuje wszystko to, co oferują Alpy. Szczególnie Tatry Wysokie są rajem dla turystów pieszych i taterników (wspinaczy górskich). Miłośnicy turystyki pieszej uwielbiają głównie w lecie turystykę w dolinach Tatr Wysokich, wspinaczki na szczyty wysokotatrzańskie (Krywań - Kriváň, Rysy, Szczyt Gerlachowski - Gerlachovský štít w towarzystwie przewodnika górskiego) oraz przejścia ich grzbietami. Zima jest w Tatrach synonimem narciarstwa. Najlepsze trasy zjazdowe są do dyspozycji w „Areale Snow” („Areál snow”) na Jeziorze Szczyrbskim (Štrbské pleso) i Jeziorze Skalnatym (Skalnaté pleso) nad Tatrzańska Łomnicą (Tatranská Lomnica), gdzie sezon narciarski trwa aż do połowy maja. W Tatrach znajdują się liczne uzdrowiska klimatyczne. Spisz Północny jest nadzwyczajnie bogaty w zabytki architektoniczne z różnych okresów historycznych. Często są nimi pałace (Strażki - Strážky), klasztory (Czerwony Klasztor - Červený kláštor), zamki (Zamek Kieżmarski - Kežmarský hrad, Zamek Lubowelski – Ľubovniansky hrad) albo miejskie rezerwaty zabytkowe (Sobota Spiska - Spišská Sobota, Kieżmark - Kežmarok, Podoliniec - Podolínec). W wielu miejscowościach można po dziś dzień podziwiać zabytki architektury ludowej (np. miejscowość Żdar - Ždiar), z których wiele umieszczono w muzeum plenerowym pod Zamkiem Lubowelskim. Perłą przyrody Spiszu Północnego jest Przełom Dunajca (Prielom Dunajca) w Pieninach na terytorium Pienińskiego Parku Narodowego (Národný park Pieniny).Powiaty: Poprad (Poprad), Kieżmark (Kežmarok), Stara Lubowla (Stará Lubovňa). Źródło: Vydavateľstvo DAJAMA
Jeżeli jesteście zmęczeni polskimi górami, a raczej... polskimi tłumami w Zakopanem - wybierzcie się na Słowację! Ok, wiemy, że większości Słowacja kojarzy się z szybkim wypadem za granicę, kupieniem kilku trunków i czekolad i powrotem do Polski. Jednak Słowacja to znacznie więcej niż Lentilki i czekolada Studentska! Jeśli lubicie spędzać aktywnie czas, chodzić po górach i odwiedzać ciekawe miejsca - Słowacja nada się do tego idealnie - zwłaszcza, na krótki weekendowy pobyt w górach Dzisiaj przygotowaliśmy dla Was kilka punktów, które warto zobaczyć podczas wycieczki na Słowację. Może przydadzą Wam się podczas planowania kolejnego, weekendowego wypadu? Słowacki Raj To piękna kraina, którą znajdziecie w Karpatach Zachodnich. Charakteryzują ją kręte szlaki, którymi idziecie wśród wąwozów i naprawdę stromych ścian. Jednak tylko tak strasznie wyglądają - przystosowane są do odwiedzenia i wędrówki po nich przez osoby, które nie ukończyły kursu wspinaczki. Prawdopodobnie to najbardziej obowiązkowa pozycja na naszej liście, a przy okazji - wspaniałe doświadczenie. Przede wszystkim dla tych, którzy uwielbiają górskie otoczenie i aktywne sposoby na spędzanie wolnego czasu. Jak dojechać z Zakopanego? Z Zakopanego dojedziemy tu w ok. 2,5 h (100 km) - kierujemy się na Zdziar, a potem przez Wielką Łomnicę na Poprad. Z Popradu zostanie nam jedynie godzina drogi do celu. Przy szlakach znajdują się płatne parkingi ok. 2 euro/doba Zielony Staw Kieżmarski Sami długo zwlekaliśmy z wycieczką do największego stawu w Dolinie Kieżmarskiej, ale w końcu nadszedł ten dzień - i nie żałujemy! Staw położony jest na wysokości 1545 m w Tatrach Słowackich i znany jest przede wszystkim z zapierających dech widoków oraz zielonej wody (dla niedowiarków - zobaczcie film poniżej!)! Cała wycieczka z parkingu Białej Wody zajęła nam ok. 3 godzin w jedną stronę, a trasa była umiarkowanie trudna. Polecamy wszystkim, którzy chcą spędzić dzień niedaleko Zakopanego, ale za to w niezwykłych okolicznościach przyrody. Jak dojechać z Zakopanego? Z Zakopanego dojedziemy tu w ok. 2 godziny. Musimy kierować się na Zdziar, a potem odbić w prawo na trasę 537 w okolicach Tatranskiej Kotliny. W pobliżu szlaku znajdują się parkingi, ale można też parkować wzdłuż drogi. Jeżeli chcemy zająć dobre miejsce to naturalnie musimy przybyć tutaj odpowiednio wcześnie - parkingi nie są duże. Tatrzańska Łomnica Propozycja dla wielbicieli bardziej wymagających szlaków i wspaniałych widoków ze szczytu. Zimą Łomnica zamienia się w ośrodek narciarski (wraz z kolejkami linowymi), a w bezśnieżne miesiące staje się doskonałą bazą dla górskich wycieczek. Na wierzchołek Łomnicy można wejść samodzielnie - choć trasa wcale nie jest łatwa, lub wjechać. Na górę „dostarczy” nas kolejka linowa, która kursuje co kilkanaście minut. A po co wejść lub wjechać na Łomnicę? Przede wszystkim dla przepięknej panoramy, która naprawdę zapiera dech w piersiach! Jak dojechać z Zakopanego? Z Zakopanego dojedziemy tu w ok. 1 godzinę kierując się na Rzepiska lub Małe Ciche, a później na Zdziar. W okolicach Tatranskiej Kotliny odbijamy w prawo na drogę 537. Przy Tatrzańskiej Łomnicy są miejsca parkingowe - oczywiście Jezioro Jeżeli wybieracie się w góry po piękne widoki i spokój to miejsce idealne dla was. Szczyrbskie Pleso to największe jezioro w tej części Tatr, które zachwyca o każdej porze roku. Nie ma tłumów jak nad Morskim Okiem, a widoki pozostawiają niezapomniane wrażenia. Wokół jeziora prowadzą malownicze szlaki turystyczne, dlatego to idealne miejsce na piesze wędrówki. Po aktywnym wypoczynku można odpocząć i dobrze zjeść w okolicznych restauracjach. Szczyrbskie Pleso to obowiązkowy punkt podczas wizyty na Słowacji. Jak dojechać z Zakopanego? Z Zakopanego dojedziemy tu w ok. 1,5 h (75 km) - kierujemy się na Rzepiska, Zdziar, a potem skręcamy w prawo na drogę 537. W bliskim sąsiedztwie Szczyrbskiego Jeziora znajduje się sporo płatnych parkingów. Demianowska Jaskinia Wolności Dla tych, których nie porywają spacery po szczytach, Słowacja oferuje coś kompletnie przyziemnego, a nawet... podziemnego. Jedną z takich atrakcji jest Demianowska Jaskinia Wolności - jedna z najczęściej odwiedzanych na Słowacji. Przez ponad 8000 metrów odwiedzający mogą podziwiać skalne wodospady, stalagmity i stalaktyty oraz jaskiniowe perły. Skalne wytwory to nie wszystko co zobaczycie w tej słowackiej jaskini - zobaczycie również barwne nacieki i krystalicznie czystą wodę w podziemnych jeziorkach. Warte przeżycia chociaż raz! Jak dojechać z Zakopanego? Z Zakopanego kierujemy się na Chopok (Liptowski Mikulasz), a sama droga zajmie nam ok. 2 godziny. Przy jaskini znajdują się płatne parkingi. Polecamy wziąć narty i podjechać też na Chopok, gdzie są bardzo fajne, zróżnicowane trasy narciarskie. Małokarpacki szlak winny Góry i podziemne wojaże nie są dla Was? Nie szkodzi, możecie wybrać się innym szlakiem! A dokładnie mamy tu na myśli szlak winny, którego tradycje sięgają kilkuset lat. Pezinok czy Święty Jur to miejscowości, w których możecie odwiedzić lokalne winnice. Poza skosztowaniem ich wspaniałych wyrobów jest to również doskonała okazja by zapoznać się z tradycyjną kulturą ludową, która w tym rejonie Słowacji kultywowana jest od wielu, wielu lat. Kraina Świstaka Jeżeli jesteście już rodzicami - zabierzcie na Słowację swoje pociechy! Zamiast do obleganej i najpopularniejszej wśród turystów Tatralandii, zabierzcie je na szaleństwo w Krainie Świstaka. Tatrzańska Dzikolandia przystosowana specjalnie dla najmłodszych pozwoli połączyć edukację z rozrywką. Poza atrakcjami, dzieci mają do wykonania różne zadania, które umożliwiają nie tylko szaleństwo fizyczne, ale i intelektualne. Zagadki, zadania i wspaniałe widoki - zachwycą zarówno dużych, jak i małych. Beszeniowa Zamiast aktywnego szaleństwa wolicie postawić na błogi relaks? Czas na odwiedziny w Beszeniowej. To miejscowość położona na jednej z najpiękniejszych tras na pograniczu Polski i Słowacji. Poza malowniczą trasą prowadzącej do Beszeniowej, w samej miejscowości możecie skorzystać z kąpieli! Beszeniowa słynie bowiem z leczniczych wód geotermalnych, które pomagają w usprawnieniu układu oddechowego, ruchowego a także wspaniale działają jako kosmetyczna kuracja. Zamiast na termy... to do Beszeniowej. :)Jak dojechać z Zakopanego? Z Zakopanego dojedziemy tu w ok. 1,5 h. Spacer w koronach drzew To najnowsza atrakcja na Słowacji, która położona jest jedyne 15 kilometrów od granicy z Polską. W miejscowości Zdziar powstała bowiem drewniana ścieżka widokowa. Wysoka na 24 metry, prowadzi przez korony drzew i pozwala w naprawdę łatwy i przyjemny sposób podziwiać florę okolicy oraz wspaniałą, górską panoramę. Sama ścieżka prowadzi do wieży widokowej (która mierzy sobie 32metry) i liczy sobie ponad 1200 metrów długości (w obie strony). Jak dojechać z Zakopanego? Z Zakopanego dojedziemy tu w niespełna godzinę kierując się na Małe Ciche lub Rzepiska, a potem bezpośrednio na miejscowość Zdziar. Przy atrakcji znajdują się skromne pod względem wielkości parkingi, ale można też parkować wzdłuż drogi. Polecamy przybyć wcześnie, aby uniknąć korków :) Można też zarezerwować pobyt w Dolinie Bachledki - polecamy promocyjną ofertę na popularnym słowackim serwisie turystycznym Zlavomat -> Bachledova Dolina Zlavomat :) Jeśli ta atrakcja spodobała Wam się najbardziej możecie też wybrać się do Czech, by tam pospacerować w koronach drzew, lub uzbroić się w cierpliwość i poczekać na polską ścieżkę. Gdzie? W Krynicy! Więcej informacji znajdziecie tutaj. To co, następny weekend spędzisz w Tatrach? :) Czemu nie! Wejdź na i ustal ile chcesz zapłacić za nocleg w Tatrach, a zobaczysz kto zgadza się na Twoją cenę! Uwaga, możesz być bardzo pozytywnie zaskoczony! :P Zobacz więcej Wszystko, co musisz wiedzieć o górskiej fotografii Nieznajomość tych zasad może Cię kosztować nawet 10 000zł! Czytaj dalej... 4 powody, dla których nasze góry są najlepsze na narty Jeżeli zastanawiacie się czy polskie góry warto brać pod uwagę w planowaniu zimowego szaleństwa, pozwólcie nam pokazać dlaczego uważamy, że warto. Czytaj dalej...
Znudziło Ci się Zakopane? A może by tak... odwiedzić jakieś klimatyczne miasteczko w Tatrach Słowackich? Przedstawiamy subiektywny ranking pięciu najładniejszych tatrzańskich miejscowości po stronie słowackiej. Szczyrbskie Jezioro Miejscowość leży na wysokości nieco ponad 1300 m u stóp Tatr Wysokich i zajmuje pierwsze miejsce w naszym rankingu. Roztacza się stąd niesamowity widok na Tatry Niżne oraz Dolinę Liptowska i Popradzką. Niewątpliwie największym walorem przyrodniczym miejscowości jest jezioro Szczyrbskie Pleso – drugie co do wielkości w słowackich Tatrach Wysokich. Dowiedz się więcej Stary Smokowiec Nad miejscowością góruje rozległy masyw Sławkowskiego Szczytu, a ona sama leży na wysokości 1010 m Jest najstarszą turystyczną osadą tatrzańską i największym miastem z tzw. "grupy Smokowców". Odbywają się tu mistrzostwa w artystycznym rzeźbieniu w lodzie zwane Tatry Ice Master. Dowiedz się więcej Tatrzańska Łomnica Tatrzańska Łomnica jest jednym z największych podtatrzańskich miast. Miejscowość położona jest w pobliżu drugiego najwyższego szczytu Tatr - Łomnicy. Tatrzańska Łomnica stanowi ważny ośrodek narciarski, co roku odbywają się tu zawody o Puchar Europy i Świata. Dla amatorów innych sportów, miejscowość oferuje ośrodki dostosowane do uprawiania łyżwiarstwa, fitness, paraglidingu, baseny, pola golfowe i ośrodek sportów konnych. Dowiedz się więcej Ždiar Ždiar znajduje się zaledwie 12 kilometrów od granicy polsko - słowackiej, co jest niewątpliwym atutem tej miejscowości, a właściwie wioski. Pierwsze wzmianki na jej temat pochodzą już z 1409 roku. W Ždiarze wciąż żywy jest folklor góralski. Teraz Ždiar kojarzy się głownie z jedną z najpopularniejszych "górskich" atrakcji - Chodnikiem Koronami Drzew. Dowiedz się więcej Jaworzyna Tatrzańska Miejscowość otoczona wspaniałymi tatrzańskimi szczytami. To idealnie miejsce dla spragnionych spokoju, odpoczynku i kontaktu z Tatrami. W Jaworzynie Tatrzańskiej zaczyna się zielony szlak, prowadzący Doliną Jaworową aż na Lodową Przełęcz. Z kolei zimą funkcjonuje tu ośrodek narciarski. Dowiedz się więcej
tatry słowackie miejscowości turystyczne