AGD. Filmy / Seriale / VOD. Szukaj w serwisie. Twój profil. Transmisja na żywo z 1. Konferencji FAME MMA 3 cieszyła się olbrzymią popularnością. Film wyświetlany na kanale Lorda Kruszwila oglądało w pewnym momencie ponad 200 000 osób. To rekord polskiego YouTube’a.
Epicentrum wszystkich wydarzeń jest liceum Riverdale, którego uczniowie mają tyle przygód, trójkątów miłosnych i problemów, że to się po prostu w głowie nie mieści. 8. "Sex Education
Radość jest zastrzeżonym znakiem towarowym i Pixar jest zastrzeżonym znakiem towarowym, wszelkie materiały pochodzą z materiałów promocyjnych filmów seriali i gier. Filmweb.pl - Filmy takie jak Ty Filmweb to największy i najczęściej odwiedzany polski serwis filmowy. Największa baza filmów, seriali i aktorów, repertuar kin i tv
Co więcej, człowiek za nic nie jest odpowiedzialny i nie ma żadnej kontroli. Jak ludziki w twojej głowie się pokłócą i wszystko fest zepsują z własnej winy to masz przerąbane i nawet się nie zorientujesz. Zamienisz się w roślinę. Nie, nie że to zrodzi jakieś twoje podejrzenia. Nie, po prostu nic nie będziesz czuć. Tylko tyle
Nie da się ukryć, że uwielbiamy kino familijne. Co ciekawe, Netflix szykuje kolejną adaptację tej serii. 13. Kultowy film familijny z Robinem Williamsem. "W głowie się nie mieści"
Upcoming Dramat movies. Szukasz streamingu W głowie się nie mieści? Sprawdź, gdzie obejrzeć spośród Netflix, Prime oraz VOD.pl i innych.
. Razem z Paulem Schäferem z RFN do Chile poleciało całe nazistowskie dziedzictwo, o którym powojenne RFN chciało zapomnieć. Polecam bardzo dobry serial dokumentalny o założonej przez niego kolonii Dignidad. Pastor Schäfer lubi odpoczywać i polegiwać na wąskim szezlongu. Schludnie ubrany w sweter ze stójką, z ręką złożoną na rękę i lekko przymkniętymi oczami wsłuchuje się w występy ludowe dzieci i młodzieży. Chłopcy ubrani w bawarskie ogrodniczki i długie białe skarpety. Dziewczynki długie, splecione warkocze i schludne sukienki z kieszenią pośrodku. W tym samym czasie w położonej kilka kilometrów dalej piwnicy kaci na usługach Augusto Pinocheta torturują podejrzanych o komunistyczną działalność. Kiedy rażenie prądem się skończy, dokonają egzekucji. Ciała zostaną złożone w zbiorowych grobach, potem odkopane i wyrzucone do rzeki. Dom dla sierot Paul Schäfer to charyzmatyk – jeszcze dzisiaj daje się wyczuć władczy ton w jego głosie odtwarzanym z nagrań. W czasie II wojny światowej (rocznik 1921) był członkiem Hitlerjugend, potem służył w Wehrmachcie (był pielęgniarzem). Po wojnie długo szuka sobie miejsca – jeździ po RFN z kazaniami, szuka sobie podobnych, jest religijnym, ortodoksyjnym chrześcijaninem. Jego hipnotyczny czar potęguje lekko przymknięte oko – efekt wypadku z dzieciństwa, choć sam opowiada potem, że było rezultatem wojennej rany. Pod koniec lat 50. Schäfer otwiera wraz ze swoją wspólnotą dom dla młodzieży w Siegburgu w Niemczech Zachodnich. Budynek stawiają z datków i dzięki własnej pracy, która staje się sensem życia członków wspólnoty. Bóg i praca, praca i Bóg – tak mijają im dni. Czas na taką działalność jest dobry – zimnowojenna sytuacja się zaostrza, pod dach Schäfera trafia wiele sierot oraz biednych dzieci uciekinierów z dzisiejszej zachodniej Polski oraz dawnych Prus. Kościelna sielanka nie trwa jednak długo. Charyzmatyczny pastor tak chętnie opowiadający o miłości surowego Boga do ludzi zostaje oskarżony o molestowanie dwóch chłopców, którymi miał się opiekować. Społeczność odwraca oczy – wie, że dzieci bywają zmuszane do wizyt w położonym na końcu długiego korytarza pokoju Schäfera, ale mieszkańcy tłumaczą sobie, że opiekuje się dziećmi, które męczą koszmary, złe nocne sny. Kolonia w Chile Droga ucieczki jest oczywista. Bywalcem w domu dla sierot Schäfera bywa w tym samym czasie chilijski ambasador w Niemczech. Dyplomata zaprasza pastora do siebie – marzy mu się skopiowanie jego metod i stworzenie podobnej społeczności w Ameryce Południowej. W 1961 roku niemiecki kaznodzieja kupuje 4400-akrowe ranczo niedaleko Catillo w południowym Chile. Na początku przylatuje z zaledwie dziesiątką wyznawców – dają sobie rok na przygotowanie miejsca, do którego mogłaby wyemigrować cała kongregacja. Zaczynają uprawiać ziemię, z drewna budują stojący do dziś dom spotkań, w którym wszyscy będą mieszkać razem. O zarzutach o molestowanie nikt zdaje się nie pamiętać, w 1963 r. do Chile dociera pierwsza fala 230 migrantów z Niemiec. W tak odległym pod każdym względem od Europy Chile powstaje niemiecka kolonia nazwana Dignidad. Życie – do obejrzenia w doskonałej jakości, ponieważ Schäfer miał manię filmowania swojej spuścizny, zajmowały się tym specjalnie dwie osoby – w kolonii Dignidad jest ciężkie. Praca od świtu do nocy, żadnej szkoły poza niedzielną, rygorystyczny system nakazów oparty na ortodoksyjnej interpretacji Biblii. Zaraz po urodzeniu dzieci są odbierane rodzicom i oddawane pod opiekę „ciotek”. – Biczami gnano nas na pola – mówili potem mieszkańcy. „Pracujcie, to wasza służba dla Boga!” grzmiał na nich Schäfer, przechadzając się po polach z megafonem. Za drutem kolczastym Co na to okoliczni mieszkańcy? Do pewnego momentu traktują przybyszów z Niemiec jak nieszkodliwych dziwaków. Handlują z nimi, podziwiają wspomaganą sprowadzoną z RFN technologią skuteczność w uprawianiu przez nich ziemi. Schäfer marzy też o maksymalizacji zysków – otwiera kopalnię, dogaduje kontrakty z rządem. – Uwielbiali go, jakby był Jezusem. Nie miałam pojęcia, że życie tam przemieni się w koszmar – mówił jedna z bohaterek filmu dokumentalnego Netfliksa. Sytuacja zmienia się wraz z 1970 rokiem i dojściem do władzy Salvadora Allende. Niemiecki pastor wpada wtedy w antykomunistyczny amok. Cały teren osady zostaje oddzielony drutem kolczastym, a wzdłuż granic kaznodzieja każe postawić system wież strażniczych z łączem telefonicznym. To wtedy Schäfer wraz z wojskowymi zaczyna myśleć o obaleniu komunistów. Jak do tego dochodzi? To już trzeba zobaczyć w serialu. Warto tylko wspomnieć, że całe życie w Dignidad ma od początku rys faszystowski. Pełne podporządkowanie. Trening fizyczny. Jeden wódz, z którego zdaniem nie wolno się nie zgodzić. Sekta. Znowu do Niemiec Co ciekawe, temat osady przez lata wydawał się zapomniany, wrócił dopiero w 2015 roku wraz z filmem „Colonia Dignidad” Floriana Gallenberga, w którym główną rolę zagrała Emma Watson. Film rezonował w Chile oraz Niemczech tak mocno, że w 2016 r. niemiecki polityk Frank-Walter Steinmeier podjął decyzję o otwarciu niemieckich archiwów i udostępnieniu szerszej publiczności oraz badaczom dokumentów z kolonii (to między innymi dzięki tej decyzji możliwe było nakręcenie dokumentu Netfliksa). Nie miał jednak wyboru – wraz z filmem na nowo powróciły pytania o odpowiedzialność niemieckich dyplomatów w Ameryce Południowej, którzy – w najlepszym razie – przymykali oko na działalność niemieckich imigrantów. Mówił zresztą o tym szeroko Wolfgang Kneese (jego historię ciekawie pokazuje dokument Netfliksa), jedna z niewielu osób, którym udało się uciec ze szponów sekty. – Kiedy uciekłem z kolonii, bałem się niemieckiego MSZ – opowiadał w 2016 roku. Jak tłumaczył, zdawał sobie sprawę, że nad Schäferem rozpościerał się cały parasol ochronny – siatka tych, którzy czerpali zyski ze znajomości z wpływowym kaznodzieją. Na to, że jego przeczucia były słuszne, nie brak dowodów. Jeszcze w 2011 roku do Niemiec udało się uciec z Chile Hartmutowi Hoppowi, dawnemu zastępcy Schäfera. W 2005 roku południowoamerykański sąd skazał go na kilka lat więzienia za licznie przypadki molestowania dzieci. – Nie mieści mi się w głowie to, że tacy ludzie mogli potem wieść spokojny żywot w Niemczech – żalił się Kneese. Walka o normalność Dziś kolonia Dignidad zmieniła szyld – nad wejściem do posiadłości widnieje nazwa Villa Baviera (Wioska Bawarska). Osada dalej żyje z rolnictwa, część byłych mieszkańców oprowadza turystów po kolonii i opowiada im, co działo się na jej terenie za czasów Pinocheta. Próbowano organizować festyny piwne, coś w rodzaju lokalnego Oktoberfest, ale pojawiły się głosy, że nie jest to miejsce odpowiednie. – Zrezygnowaliśmy – opowiada Anne Schellenkamp, córka siedzącego w więzieniu byłego dyrektora finansowego kolonii i nieformalna przywódczyni całej niemieckiej społeczności. Ona również ma zarzuty wobec niemieckiego rządu. Jak twierdzi, po ucieczce Schäfera w 1993 roku dla nich, mieszkańców, niewiele się zmieniło. Życie codzienne toczyło się dalej w nieustannym rytmie pracy, poddane kontroli rygorystycznej, chrześcijańskiej wspólnoty. Wielu spośród 130 mieszkańców do dzisiaj nie ma dokumentów osobistych czy własnych pieniędzy. Schellenkamp chciałaby, aby niemiecki rząd otoczył je należytą opieką – większość ma już ponad 65 lat. Odpowiedzialność? Zdanie na jej temat warto wyrobić sobie samemu. Argumenty „byliśmy sektą, nikt nie mógł się przeciwstawić, nie znaliśmy innego życia” padają z ust bohaterów nad wyraz często. Serial dokumentalny „Colonia Dignidad: złowroga sekta” można oglądać na Netfliksie
w głowie się nie mieści netflix